Scena

Popularne

Mała Syrenka

Lektor:

Wojciech Malajkat

Autor:

Hans Christian Andersen

Czytaj tekst

Tekst bajki

Daleko na bezkresnym morzu mieszkał król mórz ze swoimi sześcioma córkami. Najmłodsza z syrenek była delikatna, miała najpiękniejszy głos i wielkie marzenie.

Pewnego dnia, po kolejnej opowieści starszej siostry o świecie ludzi, Mała Syrenka rzekła z westchnieniem:

— Ach, gdybym już mogła zobaczyć ten niezwykły świat ponad falami!

Jej babka pokiwała głową z czułością:

— Przyjdzie i na ciebie czas, moja dziecinko. Gdy ukończysz piętnaście lat, wypłyniesz na powierzchnię, aby wszystko zobaczyć na własne oczy.

Mijały lata, aż wreszcie nadszedł upragniony dzień. Babka przystroiła najmłodszą syrenkę w kwiaty wodnych lilii.

— Idź, kochana — uśmiechnęła się, — i pamiętaj, żeby nie oddalać się za bardzo!

Syrenka zanurzyła się w promieniach słońca i po raz pierwszy wypłynęła ponad fale. Zobaczyła wielki okręt, a na nim młodego księcia, który tańczył i śmiał się z przyjaciółmi. Syrenka szeptała, zauroczona:

— Jakże on jest piękny…!

Nagle zerwał się wiatr, rozpętała się burza, a okręt zaczął tonąć. Syrenka krzyknęła:

— Muszę mu pomóc!

Bez wahania zanurkowała, by uratować księcia z fal i wyciągnęła go na brzeg, tuż obok białych marmurowych świątyń. Ukryła się, obserwując jak młoda ludzka dziewczyna przybiegła z pomocą nieprzytomnemu księciu.

Mała Syrenka czuła żal w sercu.

— On nie wie, kto go uratował… — wyszeptała, wracając do królestwa mórz.

Od tego dnia często wypływała ku pałacowi księcia. Jej siostry zauważyły jej tęskne spojrzenie.

— Dlaczego wyglądasz na tak smutną, siostrzyczko? — pytały, zaniepokojone. Syrenka spuszczała wzrok.

— Marzę o tym, by zostać człowiekiem. Być przy nim… Mieć nieśmiertelną duszę.

Babka przytuliła ją ciepło.

— Pamiętaj, drogie dziecko, my syreny, choć żyjemy trzysta lat, po śmierci zamieniamy się w pianę morską. Tylko ludzie mają duszę nieśmiertelną.

— Czy jest jakiś sposób, by ją zdobyć? — zapytała z nadzieją Mała Syrenka. Babka westchnęła:

— Tylko, jeśli człowiek pokocha cię całym sercem i uczyni swoją żoną…

Zdeterminowana syrenka udała się w głębiny, do morskiej czarownicy. W ciemnej jaskini usłyszała sykliwy głos:

— Wiem, czego pragniesz, dziecko morza. — powiedziała czarownica, wijąc mackami. — Dam ci eliksir, który przemieni cię w człowieka. Ale w zamian oddasz mi swój głos.

Mała Syrenka zadrżała.

— Swój głos? To… to moja najcenniejsza rzecz.

— Jeśli książę zakocha się w tobie i poślubi cię, zyskasz duszę i zostaniesz człowiekiem na zawsze. Ale jeśli poślubi inną, zamienisz się w pianę morską o świcie dnia następnego — ostrzegła czarownica.

Syrenka skinęła głową.

— Zgadzam się — wyszeptała ze łzami w oczach.

Wypiła eliksir i poczuła przeszywający ból. Jej ogon przemienił się w ludzkie nogi. Następnego poranka książę znalazł ją na brzegu.

— Kim jesteś, piękna nieznajoma? — zapytał łagodnie, pomagając jej wstać. Syrenka nie mogła odpowiedzieć. Uśmiechnęła się tylko i spuściła wzrok.

— Nie mówisz? — zdziwił się książę i dodał:

— Zabiorę cię do pałacu, może z czasem odzyskasz mowę.

Syrenka towarzyszyła księciu przez wiele dni. Spacerowali, śmiali się, ale on traktował ją jak przyjaciółkę.

— Jesteś mi bardzo droga, piękna dziewczyno — mówił, — ale serce moje należy do innej, do tej, która, jak wierzę, uratowała mi kiedyś życie…

Syrenka zamarła, czując ukłucie żalu, bo nie mogła mu powiedzieć prawdy. Pewnego dnia książę ogłosił:

— Ojciec pragnie, abym poślubił księżniczkę z sąsiedniego kraju. Spotkasz ją na balu, moja przyjaciółko.

Kiedy książę ujrzał księżniczkę, rozpoznał w niej dziewczynę z brzegu, nieświadom, że prawdziwą wybawczynią była syrenka.

— To ona! — mówił z zachwytem. — Tę kobietę poślubię!

Mała Syrenka patrzyła na niego ze łzami w oczach, choć nie mogła wołać ani protestować. Noc przed ślubem jej siostry podpłynęły do statku, wołając do niej przez fale:

— Siostrzyczko! Czarownica zgodziła się nam pomóc, jeśli oddamy jej nasze włosy. Weź ten nóż — jeśli zabijesz księcia i jego krew spadnie ci na stopy, znów staniesz się syreną!

Syrenka wzięła nóż drżącymi rękoma. Weszła do komnaty, gdzie książę spał z ukochaną żoną. Spojrzała na niego i zapłakała.

— Nie mogę tego zrobić… — szepnęła cicho. — Kocham go za bardzo.

Zamiast zranić księcia, rzuciła nóż w fale.

Gdy pierwsze promienie słońca pojawiły się na niebie, Mała Syrenka poczuła, jak jej ciało rozpływa się w pianę morską… Ale jeszcze zanim zniknęła, nad sobą usłyszała głos lekkiego powiewu:

— Za twoją dobroć i poświęcenie, możesz stać się córką powietrza, syrenko. Po stu latach dobrych uczynków zyskasz duszę nieśmiertelną!

Syrenka rozpromieniła się łagodnym uśmiechem. Jej serce było pełne miłości i nadziei. Tak kończy się opowieść o Małej Syrence, która umiała oddać wszystko dla miłości, pokazując, że czasem dobroć bywa cenniejsza niż szczęśliwy finał.

Gotowi na wieczorne bajki?

Rozpocznij magiczną przygodę ze Storylandią — Twoje dziecko będzie zachwycone.