O tej bajce
Poruszająca opowieść o samotnej, zmarzniętej dziewczynce, która w mroźną noc Sylwestrową znajduje ukojenie jedynie w krótkich wizjach rozpalanych płomykami zapałek. Bajka pokazuje jej drogę od cierpienia do pełnego światła spotkania z ukochaną babcią, które staje się jej jedynym wybawieniem.
Czyta Wojciech Malajkat
Pełne nagranie: 8:02
Zimno było, śnieg padał, ściemniało się coraz bardziej. Ostatni dzień roku miał się ku końcowi.. Zima. Przez ulice zasypane śniegiem, w zmroku idzie dziewczynka bosa, z gołą głową i coś niesie w fartuszku.
Dlaczego bosa? To cała historia. Rano jeszcze miała pantofle — stare, zniszczone, po matce, za duże na jej drobne stopy. Ale podczas biegu przez ruchliwą ulicę wszystko się zmieniło…