Bajki w Storylandii towarzyszą dzieciom także w dzień – w samochodzie, w pociągu, w poczekalni albo w leniwe popołudnie. Czasem, gdy historia się kończy, dobrze jest zostać w jej świecie jeszcze trochę. Już w przyszłym tygodniu pojawi się taka możliwość: nowe dodatki do bajek, czyli kolorowanki i układanki z ich ilustracji.
Dziecko najpierw posłucha historii, pozna bohaterów i dowie się czegoś ciekawego, a potem rozwiąże quiz. Dopiero po nim przyjdzie czas na ułożenie obrazka albo kolorowanie. To spokojna zabawa, przy której można pogłówkować, poćwiczyć spostrzegawczość i wrócić do tego, o czym opowiadała bajka.
Najpierw bajka, potem quiz, a na końcu zabawa
W Storylandii od początku chcieliśmy, żeby dzieci nie tylko słuchały bajek, ale mogły też coś z nimi zrobić. Kolorowanki i układanki pokazaliśmy już pod koniec sierpnia, przy okazji zapowiedzi „Księgi Supermocy”. Teraz możemy opowiedzieć dokładniej, jak będą wyglądały i co będzie można zrobić z ilustracjami.
Kolejność jest dla nas ważna. W subskrypcji po bajce czeka krótki quiz edukacyjny o tym, co się wydarzyło i czego udało się dowiedzieć. To jeden z powodów, dla których warto ją mieć: słuchanie nie kończy się na ostatnim zdaniu, tylko na chwili, w której dziecko sprawdza, co zapamiętało. Dopiero potem przychodzi czas na zabawę. Edukacja jest ważną częścią Storylandii, dlatego dodatki mają utrwalać to, co dziecko poznaje w historii, a nie zastępować słuchanie i odkrywanie świata.
Zestaw dla danej historii znajdziecie pod przyciskiem „Dodatki” na ekranie bajki. Tam będzie można sprawdzić, jakie kolorowanki i układanki są do niej dostępne, a potem wybrać zabawę z ilustracjami.
Układanki, przy których można pogłówkować
Do wyboru będą cztery tryby układania obrazków: puzzle, przesuwanka, zamiana i obracanka. W puzzlach dziecko dopasowuje elementy ilustracji, w przesuwance przesuwa kafelki na właściwe miejsce, w zamianie zamienia je miejscami, a w obracance dopasowuje i obraca.
Można też dobrać poziom trudności – od prostych układów 2×2 aż do dużych plansz 8×8. Przy każdym z nich trzeba się trochę zatrzymać, przyjrzeć obrazkowi i pomyśleć, gdzie powinien znaleźć się kolejny element. Ta sama ilustracja może więc być punktem wyjścia do łatwiejszej albo trudniejszej łamigłówki.
Dziecko układa przy tym obrazek znany z bajki. W „Lokomotywie” Juliana Tuwima może rozpoznać samą lokomotywę, słonia i żyrafy albo grubasów jedzących kiełbasy. „O, to jest ta lokomotywa!” – znajoma scena staje się czymś, co można samodzielnie ułożyć, kawałek po kawałku.
Kolorowanki z bajek… i nie tylko
Drugą nowością są kolorowanki. Każdy obrazek będzie dostępny w dwóch poziomach: „Proste”, z dużymi polami dla najmłodszych, oraz „Szczegółowe”, dla tych, którzy lubią dopracować każdy kawałek. Można więc wybrać wersję odpowiednią do tego, na co dziecko ma akurat ochotę.
Kolorować będzie można bezpośrednio w aplikacji. Do dyspozycji są kredka i wiaderko, a do poprawek – gumka. Drobne fragmenty można przybliżać. Jeśli dziecko woli papier i kredki, obrazek będzie można również zapisać i wydrukować. Zabawa z ilustracją nie musi więc odbywać się na ekranie.
W pierwszym odcinku „Akademii Małych Odkrywców” dziecko poznaje Zosię, Kubę i liska Niko. Po wysłuchaniu historii i quizie może wrócić do nich w kolorowance: do Zosi z notesem, Kuby z domowym deszczomierzem i Niko w szaliku. To nadal ci sami bohaterowie, tylko tym razem kolory wybiera dziecko.
Kolorowanki mogą powstawać również z własnych historii tworzonych w aplikacji. Dziecko może najpierw stworzyć swoją bajkę, a później pokolorować jej bohaterów. Taki obrazek powstaje specjalnie dla Was, dlatego wygenerowanie kolorowanki z własnej bajki zawsze jest płatne za Piórka – także w subskrypcji. To osobna opcja, niezależna od dostępu do gotowych dodatków.
Jeszcze trochę zabawy w podróży
W dłuższej podróży dobrze widać, po co łączymy dodatki z konkretną historią. Kiedy słuchanie i quiz są już za dzieckiem, nie trzeba od razu szukać zupełnie nowej atrakcji. Można zostać przy poznanych bohaterach: ułożyć scenę z ich przygody, spróbować trudniejszej planszy albo pokolorować znajomy obrazek.
Podobnie może być w poczekalni czy podczas leniwego popołudnia. Chodzi nam o spokojną aktywność, która daje trochę do myślenia i pozostaje związana z wysłuchaną bajką. Nie o samą zmianę zajęcia, lecz o możliwość przyjrzenia się tej samej historii z innej strony – przez jej ilustracje.
Co za darmo, a co w subskrypcji
Pierwszy odcinek każdej serii Storylandii będzie miał pełen zestaw dodatków za darmo na stałe: wszystkie kolorowanki i wszystkie układanki, bez subskrypcji i bez Piórek. Nie jest to dostęp tylko na początek. Ta sama zasada będzie obejmowała również każdą przyszłą serię, która pojawi się w Storylandii.
Wśród dostępnych dziś serii dotyczy to pierwszych odcinków „Akademii Małych Odkrywców”, „Księgi Supermocy”, „Leny i Leo” oraz „Sekretów Walizki Pana Teodora”. Pełen zestaw dodatków do „Lokomotywy” również będzie bezpłatny na stałe.
W subskrypcji każda bajka, która ma dodatki, będzie odblokowana w całości. Nie trzeba będzie osobno odblokowywać jej kolorowanek ani układanek. Wyjątkiem pozostaje generowanie kolorowanki z własnej bajki użytkownika – ta opcja zawsze wymaga Piórek, również przy aktywnej subskrypcji. Porównanie planów znajdziecie w cenniku.
Bez subskrypcji dodatki do wybranych bajek będzie można odblokować za Piórka, czyli walutę dostępną w Storylandii. Można więc zostać przy zestawach bezpłatnych albo wybrać dodatki do konkretnej historii, bez korzystania z abonamentu.
Kod na przetestowanie dodatków
Przygotowaliśmy też dla Was kod na przetestowanie dodatków: DODATKI50. Daje 50 Piórek w prezencie, ważnych przez miesiąc. W aplikacji na Androidzie kod wpiszecie po stuknięciu w licznik Piórek i wybraniu opcji „Mam kod”.
Na iPhonie i iPadzie kodu nie da się wpisać w aplikacji. Jeśli korzystacie z tych urządzeń albo macie jakikolwiek problem z kodem, napiszcie do nas na Facebooku albo Instagramie – pomożemy.
Bajka nie musi kończyć się ostatnim zdaniem
Bajka może czegoś nauczyć, rozbudzić ciekawość albo wywołać emocje. Może też stać się inspiracją do własnej twórczości: inaczej pokolorowanej sceny czy nowej historii z własnymi bohaterami.
Właśnie o takie przedłużenie spotkania z bajką nam chodzi. Nie o zastąpienie słuchania zabawą, tylko o to, by w ciągu dnia można było jeszcze na chwilę zostać w poznanym świecie. Czasem ostatnie zdanie lektora jest po prostu początkiem kolejnego pomysłu.