Pierwszy dzień szkoły to dla dziecka coś więcej niż nowy plecak, zeszyty i spotkanie z kolegami. To także wiele pytań, emocji i sytuacji, których nie zawsze potrafi nazwać. Czy sobie poradzę? Czy znajdę nowych przyjaciół? A co, jeśli się pomylę? Co, jeśli ktoś mnie nie polubi?
Dlatego przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego warto przygotować nie tylko wyprawkę.
Warto przygotować także emocje.
Szkoła zaczyna się wcześniej, niż myślimy
Do pierwszego dzwonka zostały jeszcze trzy tygodnie. Dla rodziców to czas kompletowania zeszytów, podpisywania przyborów, wybierania plecaka i przypominania sobie, gdzie właściwie schowaliśmy strój na WF.
Dla dziecka może to być jednak przede wszystkim czas wielkich pytań. Czy nowa pani będzie fajna? Czy w klasie będzie mój przyjaciel? Czy dam sobie radę? Czy będę umiał odpowiedzieć przy tablicy? A co, jeśli wszyscy będą już wszystko wiedzieć, a ja nie?
Niektóre dzieci mówią o tym wprost. Inne zaczynają być bardziej nerwowe, szybciej się złoszczą albo po prostu powtarzają: „Nie chcę iść do szkoły”.
I właśnie dlatego przygotowanie do szkoły powinno obejmować również to, co dzieje się w głowie i sercu dziecka.
Dziecko nie zawsze potrafi powiedzieć, co czuje
Dorośli zwykle mają już język, którym mogą opisać swoje emocje. „Stresuję się”. „Boję się, że sobie nie poradzę”. „Jest mi przykro”. „Jestem zazdrosny”. „Potrzebuję chwili dla siebie”.
Młodsze dzieci dopiero uczą się tych słów. Dlatego czasami zamiast powiedzieć „martwię się pierwszym dniem w nowym miejscu”, mówią: „Nie chcę tam iść”. Zamiast „jestem zazdrosny”, pojawia się złość. Zamiast „boję się, że mnie nie zaakceptują”, dziecko może wycofać się z zabawy.
I właśnie tutaj ogromną rolę może odegrać historia.
Bo o emocjach czasami łatwiej rozmawiać, kiedy nie trzeba od razu mówić o sobie.
„A co Ty byś zrobił?”
Dziecko słucha historii o bohaterze, który przeżywa coś podobnego. Ktoś czeka na swoją kolej. Ktoś przegrywa i bardzo się złości. Ktoś poznaje nowe miejsce. Ktoś kłóci się z przyjacielem. Ktoś czegoś bardzo chce, ale nie potrafi poprosić o pomoc.
I nagle okazuje się, że rozmowa o emocjach nie musi zaczynać się od pytania: „Dlaczego się boisz?”. Może zacząć się znacznie prościej:
- „A jak myślisz, co czuł Leo?”
- „A Ty kiedyś miałeś podobnie?”
- „Co Lena mogłaby zrobić?”
- „A co Ty zrobiłbyś na jej miejscu?”
Bajka staje się wtedy czymś więcej niż opowieścią na dobranoc. Staje się bezpiecznym początkiem rozmowy.
„Lena i Leo – Małe Wielkie Historie” – emocje, które dzieci naprawdę znają
W Storylandii stworzyliśmy serię „Lena i Leo – Małe Wielkie Historie” właśnie z myślą o takich sytuacjach. Historię Leny i Leo opowiada Magdalena Różczka, której ciepły i charakterystyczny głos nadaje tym opowieściom wyjątkową bliskość.
To 12 krótkich historii dla dzieci w wieku 4–10 lat. Każdy odcinek skupia się na jednej emocji, sytuacji społecznej albo małym problemie, który dla dorosłego może wydawać się niepozorny, ale dla dziecka potrafi być naprawdę wielki.
Bo dziecięce problemy nie zawsze są małe. Czasami wielkim wydarzeniem jest pierwszy dzień w nowym miejscu. Czasami przegrana w grze. Czasami to, że ktoś dostał coś, czego sami bardzo chcieliśmy. A czasami zwykła kłótnia z najlepszym przyjacielem.
To właśnie te codzienne sytuacje sprawiają, że „Lena i Leo” są dzieciom tak bliskie.
Pierwszy dzień w nowym miejscu
Jednym z tematów serii jest „Nowe miejsce”. I trudno wyobrazić sobie lepszy moment na tę historię niż ostatnie tygodnie wakacji.
Nowa szkoła. Nowa klasa. Nowa pani. Nowe zasady. Czasami nawet nowe miasto albo nowe przedszkole. Dla dorosłego to może być po prostu kolejny etap. Dla dziecka — zupełnie nowy świat.
Dlatego warto dać mu przestrzeń, żeby o tym świecie porozmawiało jeszcze zanim przekroczy próg szkoły. Można wspólnie posłuchać historii, a później zapytać: „Czego najbardziej chciałbyś się dowiedzieć o swojej nowej klasie?”. Albo: „Co mogłoby sprawić, że pierwszy dzień będzie dla Ciebie fajniejszy?”.
Czasami odpowiedź będzie zaskakująco prosta.
A jeśli coś pójdzie nie tak?
Powrót do szkoły to nie tylko ekscytacja. To również możliwość, że coś nie wyjdzie.
Dziecko może przegrać. Może się pomylić. Może nie zostać wybrane do zabawy. Może pokłócić się z przyjacielem. Może nie wiedzieć odpowiedzi. Może poczuć tremę. I to wszystko jest częścią dorastania.
Dlatego w „Lenie i Leo” nie chcemy pokazywać dziecięcego świata jako miejsca, w którym zawsze wszystko kończy się idealnie. Chcemy pokazywać sytuacje, które naprawdę się zdarzają.
Bo dziecku rzadko pomaga bohater, który nigdy nie ma problemów. Częściej — taki, który pokazuje mu, że z trudnymi emocjami można sobie poradzić.
Bajka nie rozwiązuje problemu. Ale może pomóc o nim porozmawiać.
To dla nas bardzo ważne. Nie wierzymy, że jedna bajka sprawi, że dziecko przestanie się stresować szkołą albo nigdy więcej nie pokłóci się z kolegą. A jeśli lęk jest naprawdę silny albo ciągnie się tygodniami, sama historia nie wystarczy — wtedy warto porozmawiać z wychowawcą albo psychologiem.
Bajka może jednak zrobić coś innego. Może stworzyć moment, w którym rodzic i dziecko usiądą obok siebie i spokojnie porozmawiają. Może pomóc znaleźć słowo na emocję, której wcześniej nie dało się nazwać. Może pokazać, że inne dzieci też czasami się boją, złoszczą, zazdroszczą albo nie wiedzą, co zrobić.
I może sprawić, że dziecko pomyśli: „Skoro Lena sobie z tym poradziła, może ja też dam radę”.
Właśnie dlatego w Storylandii wierzymy, że dobra bajka może być czymś więcej niż rozrywką. Może być początkiem ważnej rozmowy.
Jak słuchać bajki razem z dzieckiem?
Nie trzeba robić z tego lekcji. Wręcz przeciwnie. Najlepiej po prostu usiąść obok siebie i posłuchać. A potem — jeśli dziecko ma ochotę — zadać jedno proste pytanie.
Nie: „Czego nauczyłeś się z tej bajki?”. Tylko:
- „A Ty miałeś kiedyś tak samo?”
- „Co byś zrobił na miejscu Leny?”
- „Który moment najbardziej Ci się podobał?”
Czasami właśnie wtedy zaczyna się rozmowa, której wcześniej nie dało się rozpocząć.
12 historii o małych rzeczach, które dla dziecka są naprawdę wielkie
„Lena i Leo – Małe Wielkie Historie” to 12 odcinków, które można poznawać razem z dzieckiem. Wśród nich znajdują się:
- „Najtrudniejszy początek”
- „Mała zazdrość”
- „Lekcja przegranej”
- „Czekając na swoją kolej”
- „Trema na scenie”
- „Kłótnia z przyjacielem”
- „Nowe miejsce”
- „Sztuka proszenia”
- „Nieśmiałe pytanie”
- „Gdy złość robi się za duża”
- „Mały krok odwagi”
- „Poza zabawą”
Każda historia dotyka innej sytuacji, ale wszystkie mają wspólny mianownik: pokazują dziecięcy świat takim, jaki naprawdę jest. Pełnym emocji, pytań, małych sukcesów, trudnych chwil i wielkich odkryć.
Zanim zabrzmi pierwszy dzwonek
Do rozpoczęcia szkoły zostało jeszcze trochę czasu. Można więc spokojnie przygotować plecak. Można kupić nowe kredki. Można podpisać zeszyty.
Ale można też zrobić coś jeszcze. Usiąść razem. Posłuchać historii. I zapytać: „Jak się czujesz, kiedy myślisz o szkole?”.
Być może dziecko odpowie od razu. Być może wzruszy ramionami. A być może dopiero po chwili zacznie opowiadać. I każda z tych odpowiedzi jest w porządku.
Bo czasami najważniejsze przygotowanie do szkoły nie mieści się w plecaku. Mieści się w rozmowie. A dobra bajka może być jej początkiem.