O tej bajce
Hania i Jaś wyruszają do magicznego lasu, gdzie spotykają tajemniczego jednorożca i wiernego pieska, którzy proszą ich o pomoc w ocaleniu znikającej magii. Dzięki odwadze, wzajemnemu wsparciu i wierze w siebie rodzeństwo odkrywa, że prawdziwa siła tkwi w byciu sobą i działaniu razem.
Czyta Wojciech Malajkat
Pełne nagranie: 6:56
W pewnym domu na skraju małego miasteczka mieszkało sobie dwoje dzieci – Hania i Jaś.
Nie byli jak z bajki. Byli lepsi. Prawdziwi.
Hania była starsza. Urodziła się jako pierwsza i od samego początku była jak mała iskra: bystra, bywało że zbyt dociekliwa, ale z sercem jak dom – zmieściłby się w nim cały świat. Interesowały ją rzeczy, które innym dzieciom wydawały się nudne. Pytała o wszystko. Dlaczego liście spadają? Jak działa prąd? Czy jednorożce naprawdę nie istnieją?
No właśnie – jednorożce. Miała na ich punkcie fioła. Rysowała je, wycinała, robiła z papieru, śniła o nich. Ale to nie był taki dziecięcy „etap” – to była jej prywatna magia. Wierzyła w nie bardziej niż w to, że rano trzeba się uczesać (a to już dużo mówi)…